o MNIE I O

LØP


Dawno dawno temu, gdy w sklepach nie było ubrań, których potrzebowałam, zaczęłam robić własne...

to początek tej bajki

ale nie było tak łatwo jak się wydaje.


Od zawsze miałam taki plan. Ale czułam, że to coś kompletnie nierealnego.

Przez parę lat na etacie, który po prostu mnie uwierał, szukałam czegoś innego, próbowałam różnych rzeczy, ale nic nie dawało mi tej satysfakcji, której potrzebowałam.

Więc w końcu zrobiłam coś, co z zewnątrz wyglądało jak totalne szaleństwo — rzuciłam to wszystko. I… nic nie robiłam.

Serio. Miesiąc w Tajlandii, zero planu, zero presji. Odsypiałam ostatnie trudne 5 lat i pierwszy raz od dawna naprawdę się zatrzymałam.

I wtedy zaczęły wracać rzeczy, które były ze mną od zawsze. Zawsze uwielbiałam modę.  Ale szukanie w sklepach ubrań, których nigdzie nie było zaczęło mnie wkurzać, więc... zaczęłam je robić sama.

Najpierw torebki ze sznurków. Potem pierwsza bluzka. Potem sweter. Wróciłam nawet do szycia. I już nie mogłam przestać.  

No i tu ciekawostka - to wszystko kliknęło dopiero po moich 40 urodzinach. W którymś momencie przestałam się zastanawiać, co wypada. Co pomyślą inni. Że ktoś robi „poważną karierę”, a ja siedzę plączę sznurki. To dawało mi tak wielka przyjemność, że... nagle pojawiła się myśl:

„a co gdyby tak mogło wyglądać moje życie?”

Brzmiało jak coś nierealnego - jednak dzieje się! Niech mnie ktoś uszczypnie!  Tak powstał LØP - miejsce gdzie nie tylko robie ubrania, ale dzieje się o wiele więcej. To nie był jeden wielki przełom. Raczej moment, w którym przestałam płynąć z prądem, wyszłam na brzeg, posiedziałam chwilę… i poszłam w inną stronę. Zrobiłam jeden krok. A potem kolejny.

To prawda co mówią, że ten pierwszy krok jest jednocześnie najtrudniejszy i najważniejszy. I z całego serca zachęcam każdego do podjęcia decyzji o tym małym pierwszym kroku do zmian, choć wiem, że to niełatwe.

Ale, kiedy kończę jakąś rzecz i myślę: kurczę, to jest naprawdę dobre- to wiem, ze było warto. Że robie fajne rzeczy.

A robię je dla osób, które czują, że ubrania to coś więcej niż tylko „coś do założenia”.
Które lubią jakość, charakter i to uczucie, że mają na sobie coś wyjątkowego.

Jakość produktów, które tworzę:

Tworzę ubrania z wysokiej jakości materiałów o możliwie najbardziej naturalnym składzie — czasem korzystam z gumek lub tkanin z niewielką domieszką elastanu, ale tylko tam, gdzie jest to naprawdę potrzebne i zawsze w minimalnym stopniu.

Z najwyższą starannością dbam o każdy detal i możliwie perfekcyjne wykończenie moich projektów, jednak moje produkty powstają ręcznie, więc mogą pojawić się drobne, naturalne niedoskonałości — dlatego jeśli ktoś szuka idealnej „fabrycznej” powtarzalności, to moje rzeczy mogą nie być dla niego.

To coś więcej niż ubrania

Nie tworzę rzeczy tylko po to, żeby „dobrze wyglądały”. Tworzę je po to, żeby poczuć to „coś”

Tworzę ubrania ręcznie, z wysokiej jakości materiałów i dbałością o każdy detal. Nie robię rzeczy „pod trendy” — robię rzeczy, które mają charakter. Chcę by ten, kto je nosi czuł się wyjątkowo.

Świadome podejście do tego, co tworzę

Nie robie rzeczy na sezon -Robię rzeczy na lata

Nie będę mówić, że uratuje świat tworzeniem ubrań bez plastiku, ale ograniczenie go w mojej "produkcji" jest ważne.
Wybieram materiały z naturalnym składem i dobrej jakości,
bo to ma znaczenie — i dla Ciebie, i dla tego, jak długo dana rzecz będzie z Tobą i dla środowiska.
Nie produkuję masowo. Nie robię rzeczy „na chwilę”. Tworzę powoli, ręcznie i z myślą o tym, żebyś mogła nosić to długo, a nie jeden sezon.
pokochasz te ubrania

Noś to co sprawia, że czujesz się po prostu dobrze

Ręcznie tworzone. Dobre jakościowo. Na długo.

Przewijanie do góry